Młody Mungo – recenzja Ani
„Młody Mungo Douglasa Stuarta. Kolejna pozycja w naszym Tęczowym Klubie Czytelniczym. Bardzo trudna książka, w której opisana przemoc, nie tylko seksualna, sprawiała że musiałam robić przerwy w czytaniu. Ogromnie trudna proza, ale warta przeczytania.
To historia 16-letniego szkockiego chłopaka, żyjącego w robotniczej części Glasgow lat 90-tych, w czasach wielkiego kryzysu i rządów znienawidzonej tam Margaret Thatcher. Dzięki koledze Jamiemu, mieszkającemu na tej samej ulicy, odkrywa, że jest gejem i co to jest bliskość i miłość. Książka opowiada o trudnych relacjach rodzinnych: matce alkoholiczce, która porzuca własne nastoletnie dzieci, by żyć z mężczyzną i „być szczęśliwą”, i rodzeństwie Munga: siostrze, która dzięki pochłanianiu wiedzy ma nadzieję na lepsze życie dla siebie i brata oraz starszym bracie, który żyje po „złej stronie mocy”, na bakier z prawem i walczy z katolikami na śmierć i życie. Oprócz przemocy psychicznej ze strony matki i fizycznej ze strony brata, chłopaka spotyka przemoc seksualna, którą „funduje” mu matka, wysyłając go na weekend z dopiero co poznanymi na meetingu AA dwoma mężczyznami.
Opisana historia wywołała we mnie duże emocje, odkładałam ją kilkukrotnie i do niej wracałam, nie dała się pochłonąć jednym tchem. Jednak ani razu nie pomyślałam żeby ją odłożyć i nie czytać dalej. Szczerze polecam tę pozycję”!
Ania
Całe przedsięwzięcie jest możliwe dzięki Programowi Społecznik 2022-2024.

