Szukaj
  • Magdalena Młynarczyk

[Recenzja] Matka chrzestna Noc

W 2000 roku nie było tak bogatego wyboru literatury tęczowej w Polsce, jaki mamy na wyciągniecie ręki od kilku dobrych lat. Dwadzieścia lat temu każda pozycja na rynku wydawniczym, która poruszała temat miłości niehetero, była przyjmowana z ekscytacją. Wtedy właśnie trafiłam na książkę Rachel Pollack pt. „Matka chrzestna Noc”, którą w popularnej serii „Kameleon” wydała poznańska oficyna Zysk i S-ka. Miałam szczęście, bo właściwie zupełnie nieświadomie spotkałam się z twórczością wybitnej pisarki i intelektualistki, piszącej o kobietach kochających kobiety w sposób pogłębiony, ale bez egzaltacji.


To wyjątkowa powieść o kobietach, ale też o śmierci, miłości i macierzyństwie. W aurze magii i specyficznego humoru poznajemy dwie przepełnione namiętnością bohaterki-kochanki oraz niekonwencjonalną staruszkę - Matkę Noc, której towarzyszą zadziwiające motocyklistki. Wszystko jest trochę nie z tego świata i surrealne, a książkę czyta się, jak baśń, tylko bardziej na poważnie, bo sporo tu smutku, utraty i bólu. Do dziś, gdy wspominam tę opowieść, czuję dreszcze i jest to jedna z niewielu książek, którą posiadam w prywatnej biblioteczce. Chcę jeszcze do niej wrócić i przeżyć ponownie tę zniewalającą i emocjonującą fabułę, gdzie jest możliwa komunikacja między światem żywych i umarłych, a miłość jest wszystkim. Serdecznie polecam „Matkę chrzestną Noc”, szczególnie wrażliwcom tęskniącym za realizmem magicznym w literaturze. Warto dodać, że za tę powieść Rachel Pollack otrzymała cenną nagrodę, przyznawaną za wybitne osiągnięcia na polu fantasy: World Fantasy Award.


tekst: Magdalena Młynarczyk


  • Wydanie papierowe – 410 stron

  • wydawnictwo – Zysk i S-ka

  • rok wydania polskiego – 2000

  • tłumaczenie – Piotr Grzegorzewski, Tatiana Grzegorzewska

  • ISBN – 8371505930

  • tytuł oryginalny – „Godmother Night” (1996)


7 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie